Nareszcie uszyłam coś prawdziwego celtyckiego i
nie chodzi tu o wzór, lecz o technikę. Celtycka przeplatanka jest
uszyta ze skośniej taśmy (taśma kupna, ale złożona dodatkowo jeszcze na
pół, żeby miała 6 mm, bo oryginalna była za szeroka). Najpierw
odkalkowałam wzór (użyłam zwykłej kalki maszynowej, bo wiedziałam, że i
tak linia kalki zostanie przykryta przez skośną taśmę) a następnie
pracowicie przeplatałam "linię życia" przyfastrygowując ją do materiału
z odrysowanym wzorem pilnując żeby raz "szła" górą a raz dołem. Potem
przyszyłam ją po obu stronach przy samym brzegu ściegiem prostym.
Specjalnie dołożyłam duże zbliżenie wiedząc, że widać na nim wszelkie
niedoskonałości, ale chodziło mi o pokazanie, że nie ma tu żadnego
oszustwa. Generalnie szyje się to bardzo przyjemnie :)
Poduszka była prezentem dla kolegi. Materiał, z którego uszyta jest
ramka - ten w celtyckie wzory - kupilam w USA w internetowym sklepie.
Jest obrzydliwie "pasujący" ale nic na to nie poradzę, że nie
potrafiłam sie oprzeć i zużyłam kawałek, ale cała reszta bazpiecznie
leży w szafie :)
|