GARDEN MAZE, czyli ogrodowy labirynt


To będzie kurs przygotowany przez Niedzielkę. W projekcie Kołderek za jeden uśmiech Niedzielka uszyła kołderkę wykorzystując właśnie wzór ogrodowego labiryntu. Na prośbę rozentuzjazmowanych :) kołderowych ciotek pokazała jak powstawał ten wzór. Wcześniej  haftowane kwadraciki w ogrodowy labirynt oprawiła  JoannaMaria z  Zamościa, lecz labirynt Joasi był jednokolorowy a Niedzielki  dwukolorowy. Pokazuję zdjęcia obu kołderek, żeby można było zobaczyć jak można zupełnie inaczej wykorzystać ten sam wzór.

                  

A teraz oddaje już głos Niedzielce, która opracowała dla Was ten kurs.


Etap 1


Obiecałam mini-kursik krzyżyków do plecionki, czyli próby wyjścia z labiryntu. Bo ten wzór nazywa się GARDEN MAZE, czyli w wolnym tłumaczeniu ogrodowy labirynt icon_mrgreen.gif

Zacznę jednak od tego, że nacięłam trochę pasków.....

Etap 2



....a potem je pozszywałam ze sobą. Ich długość odpowiadała długości boków kwadracika z haftem.

 

Etap 3
 
Następnie wzięłam się znowu za cięcie i tak miałam 12 kwadratów, tylko po to, żeby każdy z nich ciachnąć znów, tyle, że wzdłuż przekątnej.

Etap 4

Zapomniałam oczywiście nadmienić, że wcześniej nacięłam sobie paseczków zielonych i pomarańczowych, do tych kwadratów. No i wszyłam je w te przecięte kwadraty.....

Etap 5


.....potem je ładnie wyprasowałam i ułożyłam na kupki.

Etap 6


Jak juz się nimi nacieszyłam, że takie ładne, to znowu każdy ciachnęłam po przekątnej ( trochę mi , przyznaję było szkoda icon_mrgreen.gif )

Etap 7


W każdy ciachnięty zielony wszyłam pomarańczowy pasek, a w pomarańczowy zielony. Jak wyprasowałam, to zaczęłam zszywanie kwadracików-krzyżyków z długimi paskami. No i zaraz musiałam sobie zobaczyć jak to wyglada.

Etap 8


Zrobiłam z tego 5 podłużnych pasów, które z kolei zszyłam razem, co tylko napisane wygląda tak prosto i niewinnie sonic.gif )

Teraz pora na wyliczanki, a łatwo nie było:

Etap 1


A z tym obliczaniem to przyznaję, że to dla mnie najżmudniejsza część patchworkowego szycia.
Najpierw ustaliłam szerokość pasków, a potem próbowałam dopasować do tego resztę, czyli jaki bok musi mieć kwadrat, żeby po podwójnym ciachnięciu i wszyciu mu w przekątne pasków szerokich na 4,7cm wyszedł gotowy o boku 10 cm?
Pewnie to się da jakoś szybko matematycznie obliczyć, ale ja nie wiem jak senzasperanza.gif

Zrobiłam to "na piechotę" czyli przy pomocy papieru milimetrowego, ołówka, linijki, nożyczek i kleju

Błagam, tylko się BARDZO nie śmiejcie..........................................

Etap 2


Już za trzecim "modelem" uzyskałam właściwe wymiary! Zostawiłam sobie na pamiatkę.

Etap 3


 Wszystkie wymiary zebrałam na jednej kartce, może ktoś się pokusi na zabawę z labiryntem icon_mrgreen.gif

autor : Niedzielka z Sosnowca

I na koniec jeszcze mała uwaga dla tych, którzy nie chcą liczyć. Jeśli  nie zależy Wam na idealnym rozmiarze patchworka, to najpierw uszyjcie sobie "na oko"  te poprzecinane kwadraciki, a potem je zmierzcie  i do nich ustalcie wymiar pozostałych elementów.

Zaś matematyczne wyliczanka jest ponoć taka:

jeśli chcemy mieć ostateczny kwadrat o boku C=10 cm i wszywane paseczki będą miały 2 cm to kwadrat, który musimy wyciąć= C-pierwiastek z 8

Nie zapomnijmy dodać zapasów na szwy.



|
Home |