Klaudia i jej Round Robin


dla siebie


Etap I

Coż moge powiedzieć -Lubię zadziergiwane kurki i tyle,  " genialne w swej prostocie!!!!!!"

dla Niedzielki



Etap II

To była pierwsza pierwsza ramka, którą doszywałyśmy i nie mogłam się doczekać, kiedy projekt ruszy.
Co prawda na 5 cm trudno coś wymyśleć, ale bardzo się starałam, żeby było od początku twórczo.
Niestety był jeden minus, nie miałam żadnych materiałów w kolorach jesiennych, wyszło lekko pstrokato.
Ale pełna nadziei, że projekt sie rozwinie, wysłałam RR NIEDZIELKI dalej........
 

dla panett


Etap III
 
Jak zobaczyłam tego RR to odrazu miałam koncepcję i bardzo się ucieszyłam.
Co prawda Niedzielka nałożyła na mnie obowiązek przyszycia centymentra w kolejnym etapie i trochę się spiełam, ale wyszło naprawdę fajnie (z tym centymetrem oczywiście).
Ponieważ temat był bardzo wdzięczny "Krawieckie pasje" ucieszyłam się bardzo, bo miałam w domu kawalek materiału z takimi akcentami i bardzo sie uparłam, żeby je tam umieścić. Kolorystycznie trochę nie pasowało, ale za to dołączyłam kawał tego materiału do dalszej wysyłki,żeby dziewczyny na swoich częściach tez mogły to wykorzystać i żeby całość w takim sensie była spójna.

dla MKatarynki


Etap IV

Przy tym RR też wiedziałam mniej-wiecej co chce zrobić, bo był taki żywy i sam sie prosił.
Niedzielka przede mną go lekko stonowała więc ja mogłam się wyżyc żywszymi barwami.
Wiedziałam,,że chce powtorzyć motyw wachlarza z MKatarynkowego kwadratu i ten motyw "kwiatu" z rogu a lecące gęsi po prostu lubię.
I wtedy zaczęły dobiegać głosy, że nasze RR mogą być w różnych technikach i fajnie jakby miały hafty i odstające elementy, więc stwierdziłam, że miło będzie Kaśce jak do jej RR przyszyję pompony (bardzo jej się podobały jak kiedyś szyła taka pomponową poduszkę), pomysł fajny..................ale tu sie zaczął dramat............. otóż te pompony się tragicznie wszywa (przynajnmniej w moim przypadku;)  ) ale cóż było robic, przyłożyłam się (naprawdę) i teraz mozna se obejrzeć skończony etap trzeci!!!!

dla lilki


Etap V

RR Lilki spodobał mi się ze względu na mdławe kolorki, wiedziałam, że muszę użyć chociaż jeden kwadrat bordowy bo aż sie prosiło, żeby ta "kropeczka-akcent" się powtórzyła. A druga rzecz, którą chciałam zachować to szpiczastowość form, jeżeli rozumiecie co mam na mysli, wybrałam więc najbardziej szpiczastego kwiatka RR jakiego znalazłam i wsadziłam mu bordowy środek, jak dla mnie całość wyszła dość ciekawie (jak w kalejdoskopie) a ten etap szyło mi sie naprawde fajnie!!!!

dla Cebulki


Etap VI

RR Cebulki jest naprawde bardzo słoneczny, miałam na niego koncepcję zanim jeszcze do mnie dotarł a jak go juz zobaczyłam to dech mi zaparło.
Starałam się go zrobić bardzo ciepłym, żeby nie zepsuć efektu, mam nadzieję,że się udało i Cebulce sie spodoba, bo to już przecież ostatni etap.
Długo się do niego przymierzałam, szyłam na trzy razy, ale koniec końców udało się i jestem z niego zadowolona.
Miłego użytkowania Cebulko i niech Ci o Nas ciągle przypomina. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z projektu RR, po pół roku osiągnęłyśmy NASZ cel.!!!






|
Home | Round Robin|