panett i jej Round Robin


dla siebie


Etap I

Zaczynam od swojego. Postanowiłam przyłączyć się do wspólnego szycia patchwrku, bo lubię próbować różnych rzeczy. Zaplanowałam sobie, że mój patchwork zawiśnie w mojej przyszłej szwalni, więc zawsze gdy będę szyła będę spoglądać na dzieło, które powstało dzięki kołderkom, które zachęciły mnie do szycia ze skrawków i sprawiły, że stało się to moją pasją.

dla MKatarynki



Etap II

To był pierwszy patchwork,który do mnie trafił. Miałam pewne problemy, bo nie miałam żadnych zielonych szmatek, ale po apelu do koleżanek udało mi się w końcu jakieś zdobyć. Początkowo miałam ambitne plany chciałam uszyć bardzo skomplikowana ramkę ale kiedy zaczęłam to rysować to okazało się, że musiałabym szyć z lupą a i tak efekt pewnie nie byłby zadowalający. Postanowiłam więc, że wzór będzie prosty jedynie narożniki nieco ozdobniejsze. Strasznie się starałam aby nie zepsuć Kasi patchworka i jednocześnie dać możliwość pozostałym dziewczyno puścić wodze wyobraźni.

dla lilki

Etap III
 
Kolejny patchwork dotarł do mnie i pojawiło się kolejne wyzwanie. Delikatny kwiatek  Lilki domagał się odpowiedniej oprawy. Wyciągnęłam moje szmaty i przykładałam chcąc wybrać te najodpowiedniejsze. Uszyłam nawet dwa trójkąty z motylkami, ale były szyte jako witraż i ciemne lamówki okazały się zbyt mocne, jak wyglądały możecie zobaczyć w temacie o poduszkach dla mojej mamy, jest tam zdjęcie serwetki z motylkami, które odfrunęły z pachworka Lilki. W końcu udało mi się uszyć takie trójkąty jakie widzicie, mam nadzieję, że dodały nieco siły temu patchworkowi ale go nie zadusiły.

dla Cebulki


Etap IV

Słońce zaświeciło w moim pokoju wraz z pojawieniem się patchworka Cebulki.Kolejne trudne zadanie przede mną. Każdy kolejny etap wydawał się trudniejszy, coraz więcej elementów i trzeba zrobić kolejny ale tak aby nie zepsuć efektu uzyskanego przez poprzedniczki. Zanim zaczęłam szycie długo szukałam wzoru w końcu stanęło na moim ulubionym motywie. Myślę, że do tego patchworku pasuje i teraz Cebulka nawet w czasie ostrej zimy i szaro-burej jesieni będzie miała słońce na ścianie. 

dla Klaudii


Etap V

Ten patchwork to moje kolejne wyzwanie. Kiedy go dostałam myślałam tu już nic nie można doszyć wszystko stanowi całość i cokolwiek doszyję to nie będzie to. W końcu postanowiłam skoro w kratkę to zrobię kratkę na której naszyję aplikacje do fermy. W tym czasie zdobyłam specjalny papier do aplikacji, więc wszystko dobrze się zgrało w czasie. Do głównej kury matki dołączyły 4 kurki a u mnie wraz z każdym kolejnym kwadracikiem pojawiałało się  zauroczenie kratką i póki co mnie trzyma.

dla Niedzielki


Etap VI

Nadeszła kolej na ostatni patchwork. Dostałam jesienne liście Niedzielki. Ponieważ miałam dokończyć dzieła, którego dokonały moje poprzedniczki postanowiłam zrobić ramkę, która zamknie wszystko w całość.Mam nadzieję, że mi się udało. Dzięki uwadze,Kasi gdzieś na forum, żeby zaprasować stykające się szwy w przeciwnych kierunkach udało mi się w miarę dokładnie pozszywać wszystko bez pomocy szpilek. Sporo się nauczyłam przy szyciu wszystkich patchworków i szyłam je wszystkie  wielką satysfakcją. Teraz nie mogę się doczekać tego który wróci do mnie.






|
Home | Round Robin|