Jesienne liście, czyli Round Robin Niedzielki

dla siebie


Etap I

Mój pierwszy etap to po prostu mój środeczek. Jak tylko MKatarynka zaprosiła mnie to tego projektu to temat "Jesienne liście " sam mi się nasunął jako coś oczywistego, bo jesień i przebarwione jesienne liście to jest coś, na co z utęsknieniem czekam cały rok... Moje liście uszyte są tradycyjną metodą, z trójkątów. Nie miałam w domu odpowiednich kolorów, więc musiałam pokombinować i listek zielony i czerwony są z tego samego materiału, pieczołowicie wycinanego tak, żeby nie było widać innych kolorów. A materiał był w dynie i buraki, taki kuchenny :)

(autor: Niedzielka)

od Klaudii



Etap II

To była pierwsza pierwsza ramka, którą doszywałyśmy i nie mogłam się doczekać, kiedy projekt ruszy.
Co prawda na 5 cm trudno coś wymyśleć, ale bardzo się starałam, żeby było od początku twórczo.
Niestety był jeden minus, nie miałam żadnych materiałów w kolorach jesiennych, wyszło lekko pstrokato.
Ale pełna nadziei, że projekt sie rozwinie, wysłałam RR NIEDZIELKI dalej........

(autor: Cebulka)

od lilki


Etap III

Jesienne liscie uspokoily mnie kolorystycznie, mialam mnostwo pasujacych szmat, rozkladalam, przykladalam i bylo mi z tym patchworkiem po prostu dobrze. Choc drzalam o jego bezpieczenstwo w moich rekach.

(autor: lilka)

od Cebulki


Etap IV

Zobaczyłam perfekcyjnie uszyte jesienne liście Niedzielki, klucze dzikich gęsi i cała starannie wymyślona koncepcja mi padła na twarz. Miało być inaczej, ale to inaczej by wcale a wcale nie pasowało.

Znowu bieganie i szukanie szmatek, kombinowanie, żeby się z jesienią kojarzyło, z płomiennymi barwami leśnych liści. No i jeszcze po raz pierwszy miały to być trójkąty. Wcześniej wydawało mi się, że to całkiem dobry pomysł jest – teraz zmieniłam zdanie.... całkowicie....

W końcu wykombinowałam sobie, że coś, co miało przypominać bukiety jesiennych liści zbieranych na spacerze. Oczywiście jest to uszyte jako PP. Kocham PP!!!

(autor: Cebulka)


od MKatarynki


Etap V

Szczerze mówiąc mialam naprawdę duży kłopot z tym RR-em. Dziewczyny poprzenie etapy uszyły z maleńkich kawałeczków i wzorzystych materiałów. Musiałam albo kontynuować to co zrobiły albo trochę wyciszyć całość i nawiązać do środka uszytego przez Niedzielkę. Druga koncepcja wydała mi się lepsza. Jednak nie chciałam szyć dokładnie takich samych liści. Poszukiwanie wzorku tych, które ostatecznie uszyłam zajęło mi sporo czasu. Ale za to szyło się je bardzo sympatycznie. Zdecydowałam oprawić je w attic windows. Nie mogłam sie tylko zdecydować czy szyć wszystkie w jedną stronę czy tak, żeby po zeszyciu tworzyły jakby jedno okno. Zdecydowałam, że uszyje wszystkie w jedną stronę bo nie bardzo umiałam sobie wyobrazić wkomponowany kwadrat w "prawdziwe okno" a byłam już w niedoczasie i nie mogłam sobie pozwolić na eksperymenty i konieczność ewentualnego szycia od nowa.
Mam nadzieję, że Niedzielce się będzie podobało :)

(autor: MKatarynka)


od  panett


Etap VI

Nadeszła kolej na ostatni patchwork. Dostałam jesienne liście Niedzielki. Ponieważ miałam dokończyć dzieła, którego dokonały moje poprzedniczki postanowiłam zrobić ramkę, która zamknie wszystko w całość.Mam nadzieję, że mi się udało. Dzięki uwadze,Kasi gdzieś na forum, żeby zaprasować stykające się szwy w przeciwnych kierunkach udało mi się w miarę dokładnie pozszywać wszystko bez pomocy szpilek. Sporo się nauczyłam przy szyciu wszystkich patchworków i szyłam je wszystkie  wielką satysfakcją. Teraz nie mogę się doczekać tego który wróci do mnie.


(autor: panett)







|
Home | Round Robin|