Etap IV
Zobaczyłam perfekcyjnie uszyte jesienne
liście Niedzielki,
klucze dzikich gęsi i cała starannie wymyślona koncepcja mi padła na
twarz.
Miało być inaczej, ale to inaczej by wcale a wcale nie pasowało.
Znowu bieganie i szukanie szmatek,
kombinowanie, żeby się
z jesienią kojarzyło, z płomiennymi barwami leśnych liści. No i jeszcze
po raz
pierwszy miały to być trójkąty. Wcześniej wydawało mi się, że to
całkiem dobry
pomysł jest – teraz zmieniłam zdanie.... całkowicie....
W końcu wykombinowałam sobie, że coś, co
miało przypominać
bukiety jesiennych liści zbieranych na spacerze. Oczywiście jest to
uszyte jako
PP. Kocham PP!!!
(autor: Cebulka)
|