od Cebulki
|
|

|
Etap IV
Było coraz trudniej, zwłaszcza, że i
Niedzielka, i Klaudia
wysoko zawiesiły poprzeczkę i już wyznaczyły pewien kierunek, w którym
należało
iść. Wzrostała presja, żeby było dobrze, lęk, że się nie spodoba
właścicielce,
żeby nie zepsuć pracy innych dziewczyn. A ja na krawiecki RR panett od
początku
miałam pomysł – chciałam wyszyć srebrne nożyczki i naparstki, zrobić z
tego
haftu ramkę i ... Zupełnie nie wiedziałam co dalej. Bo do tej ramki
trzeba było
coś jeszcze dorobić.... Znowu w trójkąt. Myślałam o szpulkach nici, o
duuuużych
nożycach szytych jako PP, o igle szytej w takiż sposób....
Do ostatniej chwili myślałam, w końcu
rzutem na taśmę
wymyśliłam owe podwójne wachlarze nałożone na siebie. Wysiliłam szare
komórki,
odświeżyłam wiadomości z matematyki, podzieliłam koło na kawałki i
uszyłam... a
następnie to, co uszyłam, dzielnie sprułam. Moje umiejętności w
zakresie
prucia, tego, co wcześniej zostało już zszytej niezwykle się rozwinęły
dzięki
temu wspólnemu szyciu ...
(autor: Cebulka)
|