Ula z Geierałtowic, znana w krzyżykujących kręgach jako Hafcik, podsunęła mi pewien pomysł.
Skoro już zdecydowałyśmy się na szycie kołderek i poduszek, to podczas szycia może przydarzyć nam się jakaś
niezaplanowana "przygoda", która nas czegoś nowego nauczy. Jeżeli to była niemiła wpadka, to po co inni mają
powtarzać nasze błędy. Jeżeli odkryłyśmy sposób, żeby coś zrobić łatwiej, szybciej i przyjemniej, to pochwalmy
się tym, a inni chętnie nasz pomysł podkupią. Po prostu wymieniajmy się naszymi patchworkowymi doświadczeniami,
nawet tymi najdrobniejszymi, a zwłaszcza najdrobniejszymi, bo w patchworkach tak jak w życiu - wszystko rozbija
się o drobiazgi.
Piszcie więc do mnie (admin@patchworkowo.org), a ja Wasze uwagi umieszczę na tej stronie.
|