| Na początek bardzo ważna uwaga. Wszystkie materiały, z których będziemy
szyć kołderkę trzeba zdekatyzować. Przepis na dekatyzowanie materiałów dostałam od Uli
z Gierałtowic, a robi się to tak: wkłada się złożone materiały do miski i zalewa wrzącą wodą z czajnika.
Jeżeli jeden czajnik nie wystarczy (bo nie cały materiał się zanurzył), to gotujemy kolejne i dolewamy wrzątek do miski. Całość
pozostawiamy w misce na ok. pół godziny. Potem wyciągamy materiały i wieszamy do wyschnięcia. Nie
wyciskamy ich, bo wtedy bardzo się gniotą. Zdejmujemy, kiedy są jeszcze lekko wilgotne i prasujemy
gorącym żelazkiem. Po zdekatyzowaniu materiał już się nie zbiegnie, więc nie grozi nam to, ze kołderka
po praniu się zdeformuje. Poza tym polskie płócienka są bardzo sztywne i takie
dekatyzowanie zdecydowanie je zmiękcza.
Na kołderkę najlepsze jest kolorowe, bawełniane płócienko.
Na górną warstwę, czyli tą z haftowanymi kwadratami wystarczy 1m płótna 150cm szerokości.
Na spód potrzeba 1,2m szerokości 150cm lub większej. Możecie oczywiście uszyć kołderkę z kolorowych
bawełnianych resztek, tutaj znajdziecie kilka propozycji na
wykorzystanie niewielkich kawałków materiału.
Po wybraniu i zdekatyzowaniu materiałów i po przygotowaniu tabelki z tym ile, czego i
w jakich rozmiarach musimy wyciąć możemy przystąpić do krojenia materiałów.
|