| |
| Po przepikowaniu wzdłuż szwów ramek doszłam do wniosku, że powinnam jednak
trochę przepikować kwadraty. Kanwa w niektórych kwadratach była dość wiotka i trochę się ruszała. Poza tym
bałam się, że po wielu praniach może się trochę zdeformować. Postanowiłam więc każdy wyhaftowany obrazek obszyć,
czyli założyłam
na górę białą nitkę, wyłączyłam (schowałam) ząbki przesuwające materiał, wyzerowałam docisk stopki i zdjęłam
stopkę. Został mi sama igła. Wsadziłam dowolny kwadrat pod maszynę i zaczęłam go obszywać przy samych krawędziach
wyhaftowanego obrazka. Oczywiście cały czas dobrze naciągałam we wszystkie strony materiały. Macie wyłączone ząbki
więc musicie materiał przesuwać same (rękawiczki bardzo Wam w tym pomogą). Starajcie się szyć powoli i delikatnie przesuwać
materiał, bez żadnych gwałtownych ruchów. Przeszyjcie kawałek wzdłuż krawędzi obrazka, igłę pozostawcie wbitą,
znowu kawałek itd. Może się zdarzyć że ta oprawka, w której siedzi igła będzie blokowała szycie kiedy zahaczy się
o haft, dlatego starajcie się wskazującym palcem ręki dociskać materiał przed igłą. Macie właśnie teraz doskonałą okazję, żeby
poćwiczyć swobodne szycie. Nawet jak coś Wam się nie uda, to i tak nie będzie to bardzo widoczne, bo tych szwów po prostu
na kanwie nie widać.
Prawdę mówić, to ja całą kołderkę przepikowałam swobodnym szwem, czyli z wyłączonymi ząbkami. Dzięki
temu, że ząbki są wyłączone i wyzerowany jest docisk stopki możecie swobodnie szyć we wszystkie strony przesuwając
kołderkę w odpowiednią stronę. Takie swobodne szwy nigdy nie są tak równe, jak szwy wykonane z włączonymi
ząbkami, różne są też odległości między poszczególnymi wbiciami igły, ale to już taki urok pikowanych maszynowo
patchworków. Szyjąc swobodnym szwem, nie musicie też ciągle odwracać kołderki pod maszyną.
|
|