Kołderka dla Ani

Kołderka jest prezentem dla czteroletniej  Ani.  Według mnie jest to wyjątkowo urocza kołderka, ze wzgledu na przesłodkie kwadraciki wyhaftowane przez:

Magdę z Łęczycy - syrenka i dziewczynka w kąpieli,
Adę z Prabut - aniołek zaglądający do łóżeczka,
Jolę ze Szczecina- dziewczynka,
Anetę z Kartuz  - Kubuś z literką A,
Beatę z Giżycka  - dziewczynka z króliczkiem i kołderką,


To jest kołderka, którą szyłam na urlopie w swoim letnim domu w środku Puszczy Kozienickiej- ptaszki ćwierkały, drzewa szumiały, słonko świeciło, cały pośpiech codziennego życia został gdzieś za lasem. Materiały po zdekatyzowaniu suszyły się na wietrze i po wyschnięciu pachniały taką niesamowitą świeżością. Mam nadzieje, że ten spokój, który mnie wtedy otaczał  zainspirował mnie na tyle, że kołderka będzie się Ani, jej Rodzicom i Siostrzyczce podobała.

Jak tylko spojrzałam na wyhaftowane kwadraty, to od razu wiedziałam, że kołderka musi być różowo-błękitna. Potem zdecydowałam się na dodanie zielonego (ten kolor nazywa się chyba kiwi, ale nie jestem pewna, bo z nazywaniem kolorów mam raczej kłopoty), który miał wprowadzić małe urozmaicenie.  W ostatniej chwili zdecydowałam się na doszycie trójkącików. Wiedziałam jak się takie trójkąciki robi, ale nigdy nie miałam okazji ich zastosować, wiec stwierdziłam, że teraz właśnie przyszła pora. Początkowo chciałam wszyć trójkąciki dookoła kołderki, ale bałam się, że wyjdzie za bardzo "zębata", wiec wszyłam je tylko na przeciwległych rogach. Przez to kołderka wyszła trochę niesymetryczna, ale to mi się akurat podoba :)

Tutaj pokazuję poszczególne fazy przygotowania trójkącików. Najpierw wycinamy kwadraty, te miały bok o długości 4cm. Następnie składamy je na pół i zaprasowujemy żelazkiem, potem znowu na pół i znowu prasujemy żelazkiem.
Przygotowane trójkąciki przypinamy do materiału. Postrzępiony brzeg trójkącika układamy równo z brzegiem materiału, do którego trójkąciki będą doszyte. Każdy kolejny trójkącik troszkę wsuwamy w poprzedni. Jeżeli byłyby przypięte tak, że rogi trójkącików stykałyby się ze sobą, a nie zachodziły na siebie, to po przyszyciu trójkącików między nimi byłaby przerwa.  (To zdjęcie robiłam już po uszyciu kołderki, wieć materiały są inne niż na kołderce). Do tak przygotowanego matriału z dopiętymi trójkącikami doszywamy kolejny pasek obramowania kolderki. Odpinamy szpilki i zaprasowujemy trójkąciki na stronę doszytego obramowania
Tak wyglądają z bliska doszyte trójkąciki.  Trójkąciki mogą być różnej wielkości i różnego koloru, mogą być wszyte między obramowania lub  można nimi  wykończyć brzeg kolderki.
Na tym zdjęciu widać dość dobrze pikowanki. Na ramkach między kwadracikami wypikowane są serduszka. Wycięłam serduszka z kartonu i odrysowałam jedno pod drugim. Każdą ramkę pikuje się tak, że najpierw wyszywa się od góry do dółu prawe połówki serduszek i potem wracając lewe połowki. Nie pikuje  się każdego seruszka osobno, tylko na dwie "raty". Serduszka na obramowaniu też zostały odrysowane od wyciętego szablonu. Nie miałam na wakacjach komputera ze swoimi zbiorami do pikowania, wiec musiałam wymyśleć coś "na poczekaniu" i dlatego padło na serduszka, bo z nich zawsze da się coś ułożyć.
Chce sie pochwalić malutkim kwadracikiem z moim imieniem wyszytym spacjalnie dla mnie przez AnieB.
A tu jest logo naszej kołderkowej akcji, ale chyba trochę za bardzo je przycięłam i wyszło troche za wąskie. Ale jak wiecie, po ciachnięciu nożyczkami jest za późno na zmianę zdania :((

I to by było na tyle


| Home |