Po przepikowaniu kołderki zawsze pozostaje nam
tylko doszycie
lamówki, co oczywiście zrobiłam. Następnie wpakowałam 2 kołderki do
pralki i uprałam. Mają to być kołderki używane przez maluszki, więc na
pewno będą często prane i nie wyobrażam sobie, żebym przed przekazaniem
ich nowym właścicielom nie poddała ich próbie pralki i żalazka. Obie
próby przeszly rewelacyjne. Upralam je na 40 stopni i odwirowalam. Po
wyschnieciu lekko przeprasowalm żelazkiem. Oczywiście jeśli bym
porównała kołderki przed i po praniu, to po praniu już nie są
takie perfekcyjne, ale przecież kołderki nie mają wisieć w muzeum,
tylko mają być używane na codzień i na pewno bedą nie jeden raz prane.
Co do wielkości kołderek, to wyszły raczej spore - jakies 100 na 130
cm. Niestety już dzisiaj nie pamiętam dokładnego rozmiaru. Na pewna
starczą chłopcom na długo :)))).
A i najważniejsze ...... chłopcy urodzili się śliczni i zdrowi już w
trakcie szycia kołderki - między pikowniem a doszyciem lamówki.
|